Zaczynamy…

Pomysły są. Dużo. Coś trzeba z nimi zrobić. Znaczy skanalizować, czyli uwolnić i wykonać skutecznie. Pisałem kiedyś o tym że chcemy wrócić do Afryki naszym Volvo. Dlaczego nie Żukiem? Bo niestety to czego mamy aktualnie najmniej to czas. Trzeba więc postawić na maszynę szybszą. Dlatego Volvo, które ma 200 koni pod maską i napęd na 4 koła. Oczywiście nie jest…

Gruzjo – nadciągamy!

Na początek powiem tylko że macie ostatnie dni na zamówienie resztek naszych koszulek - http://www.lezuk.pl/kubki-i-koszulki/ - jak wyjedziemy to nikt tego nie zapakuje i nie wyśle;-) Tutaj koniec reklamy i przechodzimy do treści właściwej;-) W weekend skoczyliśmy z Sylwią na wyjazd testowy do Spały na spotkanie Grupy Biwakowej z FB. To tacy szaleńcy jak my - co to lubią na dziko, w spokoju…

Zawieszenie zrobione

No to jest pięknie. Żuk po wizycie w ostatnim ASO na świecie ma znowu sprawny przedni zawias. Pan, który się autem zajmował, pracuje tam już ponad 30 lat i naprawiał mi kiedyś niebieską Nysę z fotki. Stoi przy niej mój Tata - jej właściciel. Ja, jako kierowca przejechałem tym autem całkiem sporo tysięcy kilometrów. A teraz ten sam mechanik naprawił…

Oklejamy się;-)

Jak już człowiek sobie kupi browar i może napić się piwa - to trzeba korzystać;-) Sam od A do Z zaprojektowałem i wykonałem wszystkie tegoroczne naklejki. Zawsze to cenna nauka i radość z samodzielnej pracy. Dzisiaj nastąpił etap pierwszy - nakleiłem te łatwiejsze, bo mniejsze;-) Na początek uzupełniłem brakujące flagi - Sahara Zachodnia, Gibraltar i Wielka Brytania. Z tą ostatnią…

A co u Le Żuka?

Gruzja za miesiąc. Dosłownie. Jest 2 sierpnia, zostało 30 dni do startu. Żuczysko nasze nie może się doczekać, stojąc grzecznie pod gruszą (a raczej orzechem). W ostatni weekend, razem z Sylwią wypakowaliśmy całe wnętrze. Nie odważyłem się zrobić zdjęcia - widok był wstrząsający. Wszystkie elementy wyposażenia zostały umyte, sprawdzone i popakowane w odpowiednie pudełka. Wnętrze auta doznało że tak powiem…

Budapeszt-Bamako 2018

Podano własnie trasę przyszłorocznego rajdu. Jest oszałamiająca. Start oczywiście z Budapesztu, ale meta tym razem w miejscowości Banjul - w Gambii. W 2018 roku nie będzie wjazdu do Mali, ale za to rajd przejedzie przez Senegal! Trasa jest imponująca i tutaj pojawił się nam mały problem - prawdopodobnie nie wystartujemy;-( Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że nam się nie…

Ruszamy z darczyńcami

Husaria Rally to rajd charytatywny, bo takie lubimy, w takich uczestniczymy, a teraz również współorganizujemy. Cele które ten rajd wspiera są dość zróżnicowane. Po pierwsze Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy - na nią każda załoga musi wpłacić minimum 750 zł. Druga część wsparcia, w identycznej kwocie - trafia na cel jaki konkretna załoga wybiera sama. Nic oczywiście nie stoi na przeszkodzie aby całość…

Le Żuk żyje i ma się dobrze;-)

Wpadłem do Polski na tydzień, jak to mam od prawie roku w zwyczaju;-) W planach miałem ostatnie spotkanie z naszymi fanami - tym razem w bardzo znanej, warszawskiej knajpce podróżniczej - Południk Zero. Przybyły dosłownie tłumy i nie było gdzie się ruszyć, a ja przez dwie godziny opowiadałem o naszej podróży. I nikt nie wychodził w trakcie, więc chyba się…

Załoga w komplecie

Łatwo nie było. Nasz wpis o poszukiwaniu chętnych osób do startu z nami w rajdzie Husaria wywołał spory oddźwięk. Zgłosiło się w sumie kilkanaście osób. Starannie przeczytaliśmy maile, porozmawialiśmy i dokonaliśmy wyboru. Nie wiemy czy był to wybór najlepszy - wszystko wyjdzie w praniu;-) Do Gruzji jedzie z nami Piotr i Krzysztof. Pierwszy z nich był z nami na dwóch…

Koniec szalonego roku

Dwa tysiące szesnasty zapamiętamy z Sylwią na długo. To był dla nas niesamowity rok. Trudny, satysfakcjonujący, ale bardzo fajny. Wyprawa Żukiem do Afryki, przejechanie prawie dwudziestu tysięcy kilometrów, wyzwanie największe w naszym dotychczasowym życiu. Napisałem swoją książkę, opowiedziałem historię. Potem mój wyjazd do Wielkiej Brytanii i budowa naszego przyszłego życia. Wszystko to wywróciło nam świat do góry kołami;-) Ale będzie…

Przedostatnie spotkanie

Każda przygoda ma swój początek i koniec. Nasza powoli zbliża się do końca. Tak, w sumie to dopiero teraz;-) Zaplanowaliśmy dwa spotkania z nami, oba w Warszawie. Jedno już niebawem - 15-go grudnia w klubokawiarni Szczyt Wszystkiego. To niedawno otwarty lokal, bardzo klimatyczny, którego właścicielkę po prostu znam;-) Dlatego też serdecznie zapraszamy na spotkanie i posłuchanie opowieści o Afryce i…

Jest tu jakiś chętny?

Rajd Husarii startuje za niespełna rok. Przygotowania trzeba zacząć, aby być całkowicie gotowym i zabezpieczonym. Maszyna nie wymaga wielkich cudów, poza zakupem nowych opon i porządnym pospawaniem felg. Potem można jechać;-) Ale do szczęścia brakuje załogi. Jestem ja i Sylwia póki co. Chcemy zabrać ze sobą dwie osoby w naszym Żuku, w podróż naprawdę trudną. Dwie i tylko dwie -…

Husaria Rally 2017 – nowe informacje

Dzisiaj, dosłownie przed chwilą, organizator Husaria Rally ogłosił że wbrew pierwotnym planom - rajd wystartuje z Warszawy (a nie Krakowa) i skończy się w Tbilisi (a nie w Batumi). Skutków takiej decyzji jest co najmniej kilka. Po pierwsze rajd wydłuża się do 4000 kilometrów w jedną stronę. Powoduje to że Husaria staje się najdłuższym polskim rajdem turystycznym. Po drugie -…

Taki prosty wpis…

Tak sobie siedzę w domu i rozmyślam o planach na przyszłość, analizuję detale Husaria Rally, którą przecież zrealizujemy jako pierwszą imprezę już niebawem. I naszła mnie nutka nostalgiczna. Jest koniec października, błyskiem minie listopad i grudzień. A w styczniu kolejna rocznica kupna Żuka. Kupiliśmy go z Sylwią przecież w zaraz na początku 2014 roku. W ciągu ośmiu miesięcy zmienił swoje oblicze…

Nowy afrykański Rydwan

Pisałem niedawno że chcemy wrócić do Afryki w 2018 roku. Mamy plan ponownego startu w Budapest-Bamako, który to rajd wybitnie przypadł nam do gustu. Chcemy znowu zaznać przygody, ale tym razem jedziemy tylko we dwoje. To powoduje że obciążenie naszych ciał i umysłów będzie sporo większe. Sylwia już zdrowa, może prowadzić maszynę, ale jedziemy tym razem tylko w jedną stronę…

I po Złombolu 2016

Złombol 2016 przeszedł do historii. Jeszcze tylko nieliczne załogi kręcą się po południu Europy, a dosłownie kilka w Afryce. Wszyscy powoli wracają na łono ojczyzny. W sumie zgłoszonych było 510 załóg, z tego co wyczytałem - wystartowało około 420-430 (nie każdemu udaje się zebrać załogę, przygotować auto i dotrzeć na start), a do drugiej mety dotarło szesnaście! Tak, tylko szesnaście.…

Inspiracje

Wczoraj mieliśmy ogromną przyjemność z opowiedzenia w Tawernie Korsarz, na warszawskiej Woli o naszej szalonej wyprawie Żukiem i Polonezem przez piaski Sahary. Spotkanie kameralne, w miłej atmosferze, przybyli ludzie autentycznie zainteresowani naszym dokonaniem. Takie imprezy są bardzo budujące i dają paliwo do dalszego działania. I to wcale nie jest żart. Możemy dzięki temu z jednej strony zainspirować inne osoby do ruszenia…

Zmiany, zmiany, zmiany…

Jak ktoś pamięta kultowe dzieło Stanisława Barei - "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?" - to zapewne kojarzy scenę w której Kowalewski pyta Tyma: - Co tu się  dzieje, w imię ojca i syna? - Zmiany. Zmiany. Zmiany. I tak też jest w Grzmiącym Rydwanie. I teraz słów parę o zmianach i planach. Bo jest o czym pisać;-) Zatem po…

BB2016 – No to pora ruszać

Rajd Budapeszt-Bamako 2016 startuje za pięć dni. Dla nas tak naprawdę za trzy, bowiem we środę wieczorem ruszymy do Budapesztu. Tak całkiem naprawdę zaczął się rok temu, kiedy po raz pierwszy o nim usłyszałem i uparłem się że pojedziemy. Wychodzi przy tym na to, że miałem rację mówiąc "W tym roku, koniecznie, nie ma na co czekać". Więcej bowiem razy…

BB2016 – Duperele c.d.

Jest sukces. Wymieniłem pompę wtryskową na inny egzemplarz i zdaje się że problem ze schodzeniem z obrotów został rozwiązany. Silnik natychmiast po zdjęciu nogi z gazu leci w dół, dzięki czemu wreszcie będę miał normalne hamowanie silnikiem. Oczywiście bez strat się nie obeszło - pękł podczas całej operacji oring który uszczelnia czoło pompy i musiałem po niego jechać do sklepu.…