A dlaczego nie?

Spotkałem się niedawno z kilkoma opiniami że ingerencja w życie wewnętrzne Żuka jakiej dokonałem w swoim egzemplarzu to gwałt, zbrodnia, przestępstwo i zasłużyłem na karę. Pewnie na klęczenie na grochu;-) Wszyscy głosiciele takich opinii mieli lat około 30-tu (lub nieco mniej) i nie wiedzieli o kilku istotnych sprawach. A może i wiedzieli, ale nie rozumieli. Dlatego dzisiaj będzie mała rozprawka…

Pasmo nieustających sukcesów

Piątek przeznaczyłem tylko na drobne prace umilające życie, nie chciałem zaczynać nic poważnego przed jutrzejszym II Rajdem Żuka. Nie chciałem niespodzianki która mogła by uniemożliwić start. Dlatego skupiłem się na drobiazgach które mnie od dawna irytowały.  Na pierwszy ogień poszła blacha na bagażniku dachowym. Niestety montując ją rok temu nie pomyślałem o gumowej izolacji akustycznej, przez co przy odsuniętym szyberdachu…

Le Żuk w Górach Świętokrzyskich

W ramach samodoskonalenia i rozwoju techniki jazdy - postanowiłem nauczyć się prowadzić pojazd po bezdrożach. Praktyczna nauka maszyną 4x4 na szkoleniowym torze, a potem nieco zabawy w lekkim terenie. Jednakże celem najważniejszym było połączenie pewnych technik z prowadzeniem Żuka po szutrach. Na razie nie ma bowiem napędu na 4 kapcie, ale czeka go mały przeszczep kiedyś;-) Plan na ten rok…

Czy coś się dzieje?

Abyście nie pomyśleli że zupełnie nic się nie dzieje - porcja informacji;) Po pierwsze całkowity brak czasu na przyjemności i grzebanie przy aucie. Spraw różnych tyle że nie wiadomo co pierwsze robić. Skutkuje to niestety całkowitym zawieszeniem prac okołozłombolowych, a jak pamiętacie plany są szerokie i ambitne. Z rozrzewnieniem wspominam zeszły rok kiedy czasu było mnóstwo. Bywa i tak.  Le…

Żuk którego nigdy nie było?

Co jakiś czas umysły młodzieży zafascynowanej starą motoryzacją rozpala Żuk AE, czyli rzekomy "miniTIR" - a mówiąc po polsku - Żuk z siodłem, wyglądający jak miniatura ciężarowego Renault Magnum. Zaczynają się dyskusje o tym jak to złe żabojady ukradli nam Twingo (polski Beskid), a teraz zajumali jeszcze Żuka i zrobili z niego auto które zdobyło tytuł Ciężarówki Roku 1991.  Polski…

Auto gotowe!

Mruczący Rydwanik jest gotowy. Powstał jako replika Grzmiącego Rydwanu, czyli naszego Le Żuka (informacja dla tych co nie czytali wcześniejszych postów). W pracowni TrackerArt zbudowana została miniaturowa kopia auta na bazie modelu z kolekcji De Agostini. Jakbyście chcieli mieć model jakiegoś swojego ukochanego auta, spersonalizowany pod siebie - to walcie do człowieka jak w dym. Robi świetne rzeczy i bardzo…

Le Żuk niebawem wraca do Warszawy

Zima w tym roku zrobiła sobie żarty, człowiek się niepotrzebnie zestresował, auto schował przed śniegami, szronem, zamieciami, dujawicą, gołoledzią, gradem, ruskimi wojskami i czym tam jeszcze. No i sobie biedna maszyna stoi. Wyjechała w styczniu na chwilę, na finał Orkiestry po czym znowu wróciła do ciepłej hali. Ale tak dalej być nie może. W końcu auta są do jeżdżenia, a…

Powstaje mały Żuczek

W złombolowej podróży oprócz pieska z kiwającą główką na desce rozdzielczej stał model Żuka A07 - prezent od kolegi - Arendiego. Żuczek w Żuczku pokonał całą trasę i nic mu się nie zepsuło;-) Jednakże z okazji pierwszej rocznicy zakupu dużego Żuka, postanowiłem upodobnić model do jego pierwowzoru fizycznego. Dlatego też został wysłany do firmy TrackerArt gdzie przejdzie metamorfozę. Na początek…

Wypasiona przyczepa do Żuka

Grzebałem sobie spokojnie po portalu OLX.pl i szukałem różnych drobiazgów. Natknąłem się na ogłoszenie które zwaliło mnie po prostu z nóg. Ktoś sprzedawał pół Żuka jako przyczepę campingową (500 zł). Nie, nie łudźcie się - to tylko "chłyt maketindot". To coś o czym mówię wyglądało tak jak na rycinie poniżej (nie odpowiadam za eksplozję gałek ocznych;-). Uśmiałem się serdecznie z…

Minął rok…

Dokładnie rok temu założyłem tego bloga. Był pomysł, pozostało go zrealizować. Kosztowało to mnóstwo pracy i worek dukatów, ale było tego warte. Całkiem sporo osób śledziło moje poczynania i dopingowało mnie. Wszystko udało się niemal idealnie. Teraz czeka nas kolejna wyprawa w ramach Złombola bo to po prostu wciąga. W momencie kiedy piszę te słowa - jeszcze nie wiemy dokąd,…

Jest data!!!

W noc Nowego Roku (tak naprawdę to po północy 2.01;-) Organizatorzy Złombolu zręcznie podgrzali atmosferę, zmieniając swoje zdjęcie w tle na Facebooku na poniższe: Data jest więc znana, ale kierunek nie. Biorąc pod uwagę tradycyjny "płodozmian" czyli naprzemiennie kierunek ciepły i zimny - data sugerowałaby utrzymanie tradycji, popatrzmy zresztą na tabelkę na Wikipedii: RokLiczba załógDojechało załógCelUzbierana kwotaTermin 200722Monte Carlo12 792,77…

Obsługa codzienna auta

Wierni i uważni czytelnicy bloga pewnie pamiętają że o mały włos nie odpadło nam przednie koło podczas powrotu do kraju ze Złombola. Zaniedbaliśmy po prostu tzw. Obsługę Codzienną, czyli coś, co w autach z przed kilkudziesięciu lat było standardem i bezwzględną koniecznością.  Na youtube znajduje się piękny, klasyczny wręcz film z instrukcją jak taką obsługę się wykonuje. Zatem dedykujemy go…

Prysznic skończony

Nie byłem zadowolony z wykonanego ostatnio prysznica i postanowiłem dokonać w nim kilku zmian. Po pierwsze problematyczne było otwieranie zaworu w zbiorniku - brak miejsca i mała dźwignia. Dorobiłem z paska aluminium gustowną, większą dźwignię i jest zdecydowanie lepiej. Po drugie problemem okazały się wężyki prysznicowe - mają one mały przekrój wewnętrzny i bez solidnego ciśnienia wody - ledwo kapała. …

Z lotu ptaka

Le Żuk wziął udział w sesji filmowo-fotograficznej. Pod warszawskim Stadionem Narodowym, dzięki portalowi Francuskie.pl (jeden z darczyńców naszej załogi) - Jędrzej Chmielewski dokonał szeregu fajnych ujęć maszyny z lotu ptaka. Ja kręciłem kółka, Jędrzej pracowicie sterował dronem, a kamera pracowała ile wlezie. Skutkiem jest bardzo ładny film, który możecie zobaczyć poniżej, oraz kilka fajnych fotek;-) Fotki wyszły moim zdaniem niesamowicie.…

Radosne testy w terenie

Ostatni weekend sierpnia był sporym wyzwaniem dla nas i Żuczka, oraz kilku naszych znajomych;-) Aby przetestować nasze wyposażenie campingowe, wybraliśmy się na małą wyprawę w okolice Nowego Dworu Mazowieckiego. Pojechał z nami jeden z naszych złombolowych załogantów - Piotrek Kuć. Chcieliśmy popiknikować nad Wisłą i w tym celu wybraliśmy gustowne miejsce na zakolu rzeki, po wewnętrznej stronie. Podczas próby dojazdu…

Lokalizacja

Trochę techniki nowoczesnej przed wyjazdem zostało zastosowane w Żuku. To że ma monitoring GPS od Tmatic to już wiecie. Dzięki teamowi AutoFOCUS powstała aplikacja która po zainstalowaniu na telefonie z Androidem - przekazuje aktualną pozycję na specjalny serwer. Z kolei załoga Żul Panter przygotowała na bazie tej aplikacji - specjalny link który generuje mapki z zaznaczoną aktualną pozycją na mapie. …

Niedzielne ciekawostki

Dawno nie było nic ciekawego o starych dostawczakach produkcji polskiej, pora zatem uzupełnić lukę. Wygrzebałem w sieci kilka ciekawostek - w tym filmik PKF o pierwszych Żukach jakie opuszczały lubelską fabrykę. Ich główną cechą charakterystyczną są otwierane "pod wiatr" drzwi, oraz malowanie w pasy. Do dzisiejszych czasów zachowało się około czterech sztuk takich aut. Powody są trzy - po pierwsze…

Przed i po

Jako że Le Żuk z grubsza skończony wizualnie (brakuje kawałka elektryki i pełnej deski rozdzielczej) to pora na małą zabawę w "przed i po". Oto kilka zdjęć obrazujących pięć miesięcy przemian.   Fotki wnętrza niestety nie dają się ładnie i prosto zrobić za pomocą komórki, muszę użyć lustra z szerokokątnym obiektywem.  I co - widać różnicę? ;-) Najbardziej dumny jestem…

Lekkie prace porządkowe

Dzisiaj odpoczywałem. Robiłem tylko drobiazgi nie wymagające szczególnego wysiłku. Odkurzyłem Żuka starannie, zamocowałem w bagażniku trzy panele tapicerskie które czekały chyba od miesiąca, podłączyłem dodatkowe światło STOP, zmieniłem olej w skrzyni i to z grubsza wszystko;-)  Ten tydzień jest dla mnie sporo krótszy i nie planuję spektakularnych prac, a jedynie powykańczać drobiazgi. Podelektujcie się fotkami  - Żuk robi wrażenie na…