Volvo w Pradze (i my też;-)

Dawno temu wybraliśmy się z Sylwią i naszym jamnikiem do Czech. Przejechaliśmy wtedy spory kawałek kraju, przez małe miasteczka, jedząc i bawiąc się z Czechami w ich knajpkach i barach. Jedyne co się nam wówczas nie udało - to wjechanie do Pragi. Próbowaliśmy pół dnia, ale z powodu setek robót drogowych - ciągle wypychało nas jakimś objazdem do punktu wyjścia. Daliśmy…

Spływ kajakowy dla leniwych

Z góry uprzedzam - dzisiejszy wpis to po części reklama. Reklama doskonałych usług, a takie reklamować trzeba. Bo jak widać pasję w tym co ktoś robi, to to jest dobre. I warte pokazania innym. Dlatego dzisiaj będzie o kajakach. Ostatnich powiedzmy 5-7 lat to w Polsce gwałtowny rozwój kajakarstwa rodzinno-towarzyskiego. Nad każdą niemal rzeką przynajmniej trzy firmy organizujące spływy. Zostawiasz…