Gotowość osiągnięta!
Do ostatniej chwili trwała walka z drobiazgami. Mimo iż pozornie wydawało się że wszystko zrobione, to ciągle coś było do dokończenia. Zrobiłem więc półki w bagażniku, przewalczyłem hamulce, dokończyłem zabawy z instalacją elektryczną, dokleiłem naklejki i jeszcze wiele innych dupereli. Wczoraj Żuk przed wyjazdem na spotkanie Złombolowe zrobił psikusa i zgubił 1,5V w instalacji elektrycznej. Niby wszystko działało, a brakowało…