Koniec lakierowania

Dziś Le Żuk został finalnie pomalowany. Jest gotowy od strony blacharsko-lakierniczej. pozostały jakieś drobne zaprawki pędzelkiem i malowanie dwóch felg, ale to już z górki. Prezentuje się bardzo ładnie - możecie ocenić sami na poniższych rycinach. Po takim sukcesie błyskawicznie wskoczyłem w inne auto i udałem się do wulkanizatora w celu założenia nowych opon Malatesta Koala 195/80/R15, aby móc obuć…

Poniedziałkowe nieróbstwo

Wiele się nie wydarzyło i praktycznie nic dzisiaj nie zrobiłem przy aucie. Jedynie zawiozłem do skrócenia i remontu wał napędowy. Zdemontowałem flanszę ze skrzyni i zostanie ona dopasowana do wału (niestety nie miałem skąd na szybko załatwić kawałka wału z Lublina). Wymienione zostanie też łożysko podpory półosi i sprawdzone krzyżaki. Na koniec wał zostanie wyważony. Całość ma kosztować około 250…

Prawie pomalowany

Piątek - przedostatni dzień roboczy w tym tygodniu. Sukcesów całe wiadro. Po pierwsze kupiłem halogeny dalekosiężne na dach - dwa komplety w sumie za 150 zł. Po drugie zamówiłem tarcze, klocki i osłony tarcz za 290 zł. Po trzecie kupiłem spinki, łożysko i uszczelniacz za 55 zł. Po czwarte Żuk został oszlifowany z lewej strony, wydarłem szlifierką korozję pod lakierem…

Nowy darczyńca i trochę pracy

Dziś sprzedałem przedostatnią powierzchnię reklamową na Le Żuku i to tą największą. Cały lewy bok należy do międzynarodowej firmy zajmującej się standardyzacją i normami ISO - BSI. Naklejka już niebawem, jak tylko Żuk zostanie pomalowany (co nastąpić ma w okolicach wtorku) i wyschnie;-) Poza takim sukcesem - nieco wydatków. Lampki podświetlenia tablicy rejestracyjnej - 35 zł bo dwie i do…

Lakierek i papierek (ścierny)…

Dzisiaj nieco wcześniej wpadłem popracować przy Le Żuku. Roboty bowiem powoli raczej przybywa niż ubywa, a za miesiąc z hakiem ma wyjechać gotowy;-) Tylne drzwi dostały dziś finalną polerkę podkładu i pan Janusz pomalował je na biało. W tym czasie ja wstawiłem maszynę na podnośnik i zająłem się oczyszczaniem podwozia. Odzyskałem ładnych parę kilogramów masy własnej - w sumie jakieś…

Szalony wtorek

Od rana miałem dziś taki dzień, że tylko przemarszu wojsk radzieckich brakło do kompletu doznań. Najpierw wyprawa po akcesoria lakiernicze i sam lakier, oczywiście biały z palety Citroena. Dokładnie 280 zł poszło. Po drodze podjechałem przełożyć jedną z opon na polakierowaną felgę - pojedzie ona jako zapas na tylnych drzwiach - 20 zł za przekładkę i wyważenie. Później wyprawa po…

Drabinka i kolejni darczyńcy

Dzisiaj zaczynam od końca tytułu, czyli od darczyńców. Kolejny kawałek miejsca na Le Żuku kupił portal Francuskie.pl - Dziennik Motoryzacji Francuskiej. Cieszy mnie to niezmiernie, oraz nieco bawi - bowiem na Żuku pojedzie całkiem sporo reklam francuskiej motoryzacji, gdyż również Klub Cytrynki (czyli Citroena), którego jestem współtwórcą, wpłacił kasę na dzieci i jego logo znajdzie się w sumie na trzech…

Garażowe rewolucje

Zabawny zbieg okoliczności - 100 wpisów na blogu i 104 dni do Złombola - czyli niecałe 4 miesiące. Z kolei 4 miesiące trwa już walka o przebudowanie Żuka na wygodną wyprawówkę. Dzień w dzień niemal coś się tnie, skręca, montuje i maluje. W międzyczasie Żuk wykonuje drobne jazdy tu i ówdzie, jak akurat jest poskładany i kompletny;-)  Określony został termin…

Cięcie, gięcie i spawanie

Dzisiaj ciąg dalszy prac nad tylnymi drzwiami, ale przy okazji wykonanych zostało parę innych drobiazgów. Z rana zakupy - zamek do tylnych drzwi, klasyczny zatrzask o dobrej i sprawdzonej konstrukcji - za 60 zł. Pozwoli on bezpiecznie zamknąć bagażnik na czas nieobecności naszej w trasie. Ponadto odebrałem przesyłkę z nowiutkimi chlapaczami do Żuka - takie klasyczne, komunistyczne z logo Citroena…

Metaloplastyki ciąg dalszy

Po niedzielnej przerwie ruszyłem dziś z nowymi siłami do przebudowy Le Żuka. Zacząłem od wycieczki do specjalnego Pana który ma spienione PVC w arkuszach i docina na życzenie. Tak też się stało i dwa pasy z pięciomilimetrowego PVC o wymiarach 20,5 x 285 cm za całe 72 zł zakupiłem. Trzydzieści nitów później miałem je zamocowane do bagażnika co ładnie obrazuje…

Żuk podzielony na części

Poniedziałkowy poranek - najpierw uzupełnienie zasobów czyli zakupy. Klej za 34 zł, do tego śruby 8.8 M10x70 z kompletem podkładek i nakrętkami samohamownymi za 16 zł. Po drodze z garażu zabrałem kilka niezbędnych drobiazgów i udałem się do maszyny. Plan dzisiejszy zakładał nadgonienie zeszłego tygodnia, czyli instalacja pełnej przegrody, pasów i foteli. I się udało! Rozpocząłem od oklejenia górnej płyty…

Sobotnie rewolucje

Obiecałem sobie że skończę wnętrze do końca tygodnia. Prawie się udało. Brakło mi dziś niestety wykładziny, musiałem po nią pojechać przez co straciłem sporo czasu (wykładzina - 65 zł). Niestety potem skończył się klej, a jego przed poniedziałkiem nie mam gdzie kupić. Tym niemniej wykonałem wszystkie niezbędne cięcia, ale może po kolei... Wstępne przymiarki Po przybyciu do auta najpierw zająłem…

Dzień cudów!

Dzisiaj był mocno dziwny dzień. Najpierw zająłem się wykańczaniem wnętrza w bagażniku. Przygotowałem panele, jeden nawet okleiłem wykładziną. Okazało się niestety że zapomniałem o płytach na górną część bagażnika. Jako że miałem jechać odebrać przegrodę, przy okazji postanowiłem je dociąć. Tymczasem tuż po 12:00 zadzwoniła pani z Wydziału Komunikacji z informacją że Urząd się poddaje i zarejestrują mi Żuka zgodnie…

Dużo dobrego

Dzisiaj działo się dużo, a nawet bardzo dużo. Z rana przywiozłem gustowne kieszenie siatkowe na drzwi (35 zł sztuka), bo mi jakoś tak łyso wyglądały po zamontowaniu głośników. Kieszonki pasują bardzo ładnie i można wetknąć w nie jakieś drobiazgi. Każda przykręcona jest pięcioma blachowkrętami, przez panel tapicerski, wprost do blachy drzwi. Zadowolony z efektu montażowego pojechałem Le Żukiem do specjalnego…

Coś prawie gotowego;-)

Dzisiejszy dzień przyniósł kilka drobnych sukcesów. Wspawałem na miejsce profil pod montaż wentylatora chłodnicy i zabezpieczyłem antykorozyjnie. Pozostało wykonać górne mocowanie i instalację elektryczną. Później zainstalowałem zakupioną za całe 100 zł nowiutką antenę od CB. Problemem było miejsce montażu - nie mogłem się zdecydować na montaż gdzieś w dachu bezpośrednio - bo przeszkadza podsufitka, a demontować jej nie mam zamiaru.…

Hamulce i drobiazgi

Wróciłem z weekendowego wyjazdu ze sporym zestawem trofeów. Pół bagażnika zajęły hamulce tarczowe z Lublina 2,9t. Kupione za 200 zł na szrocie pod Kielcami, zdemontowane z auta za pomocą palnika;-) Zawodnik przeciął wahacz, amortyzator, drążek kierowniczy i przewód paliwowy i tym sposobem zostałem właścicielem sporego kawału żelastwa;-) Całość waży w sumie ze 40 kg. Wyłożyłem bagażnik kartonami, zapakowałem toto jak…

Trochę drobiazgów

Zdobyłem pożądany wentylator do chłodnicy. Pozyskany uprzednio wentylator z Lanci Kappa okazał się "Klappą" z racji faktu iż montowany jest ZA chłodnicą i ciągnie przez nią powietrze. Samo odwrócenie obrotów niestety nic nie daje - ważny jest tez kształt wiatraka i może on pracować poprawnie tylko w jedną stronę. Potrzebowałem zatem wentylatora montowanego przed chłodnicą i pchającego w nią powietrze. Taki…

W oparach kleju

Kupienie dobrego kleju do wykładziny to nie jest prosta sprawa. Butapren dostępny w sklepach jest dużo gorszej jakości niż kiedyś. Przyklejona wczoraj wykładzina niestety nie trzyma się oszałamiająco mocno. Dlatego też dzisiaj kupiłem nieco droższy, ale za to sporo lepszy klej Pattex Uniwersalny w czarno-żółtej puszce 0,8l za całe 37 zeta. Tanio nie jest, ale efekt oklejania podstawy foteli jest…

Czwartkowy „pracoholizm”

Wczoraj wieczorem zaszalałem w Castoramie kupując to i owo do Le Żuka, z czego najważniejsze było 10 m kw. wykładziny najtańszej - bo z niej powstaną obicia tapicerskie i całe auto nabierze szlachetnego charakteru;-) Wykładzina, trochę śrubek, klej i 150 zeta poszło na wspieranie francuskiej pijawki. No niestety, ta wykładzina to raczej tylko u nich, więc nie było wyjścia. Niestety…

Solidne buty dla Le Żuka

Niestety mimo wszelkich wysiłków i obliczeń Żuk nie pojedzie na alukapciach. Przystosowanie ich do Żuka okazało się nieopłacalne. Mimo pasującego rozstawu śrub (bo w końcu debilem nie jestem i wiem co kupuję), okazało się że trzeba dać dystanse minimum 15 mm, co z kolei pociąga za sobą konieczność wymiany szpilek (bo w Żuku nie ma śrub) a to wymaga ich…